sobota, 23 listopada 2013

Two

ALEXA
- Naprawdę przepraszam za to.- powiedział- Przy okazji, jestem Ryan.- wyciągnął rękę w moją stronę a ja zerknęłam na niego.
Uśmiechnęłam się i spojrzałam na niego.
- Przepraszam.- powiedziałam przechodząc obok niego w stronę drzwi budynku. Otworzyłam je i poszłam do swojego samochodu. Wsiadłam do niego i pojechałam do domu.
Tylko zobaczyłam Ryana i zachowałam się jak szmata. Nie zasłużył na to, ale szedł z chłopakiem, który mnie zranił. Był moim najlepszym przyjacielem i nie wiedział, że wtedy byłam jego przyjaciółką. Myślę, że zmiana mojego wyglądu zadziałała.
Zaparkowałam auto w garażu i wzięłam torbę. Otworzyłam drzwi samochodu i wyszłam zamykając pojazd. Podeszłam do frontowych drzwi i otworzyłam je. Weszłam do środka i poszłam prosto do mojego pokoju. 
- Nie zjesz obiadu?- zapytała mama, kiedy zobaczyła mnie idącą na górę. 
- Nie, nie jestem głodna.- odpowiedziałam i otworzyłam drzwi do pokoju, weszłam do środka i zamknęłam je. 
Położyłam torbę na biurku, gdzie pracuje kiedy jestem w domu. Ściągnęłam buty i rzuciłam się na łóżko. Umieściłam ręce na karku i patrząc w sufit myślałam o tym, co się stało.
Zobaczyłam mojego starego przyjaciela. Był tu w Nowym Jorku. Co on tu robił?
Co jeśli on był chłopakiem, którego kochałam? O nie, to nie mógł być on. Nie chciałam go widzieć. Nie było mowy, żebym spotkała go. Wystarczy Ryan. W przeszłości nie chciałam widzieć innej osoby. Ale to mnie uderzyło...
Rewanż. Dobra, pamiętam, że jednym z moich celów był rewanż. Nie chciałam, żeby to wyczuł. Zranił mnie i sprawię, że poczuje się tak samo.

JUSTIN

- Bro, kurwa, uspokój się. -  powiedziałem siedząc na kanapie z Ryanem i pijąc Red Bulla.
Gadał mi o tej gorącej lasce, którą zobaczył w budynku Billboard. Nie obchodziło mnie to, dopóki nie zobaczyłem tej dziewczyny. 
- Justin, ona jest gorąca jak piekło.- krzyknął- Ale trochę wygląda na twardą.- dodał, sprawiając, że robiłem się coraz bardziej zaciekawiony.
- Twardą?- zapytałem i spojrzałem na niego odkładając puszkę.
- Ta, nawet nie powiedziała mi swojego imienia. Przeszła obok mnie.- powiedział.
- Chcę ją zobaczyć.- uśmiechnąłem się lekko- Upewnij się, że nie będę tego żałować.- uniosłem brwi.
- Bro, nie pożałujesz.- powiedział.
Zobaczmy, kto tu jest twardzielem. Twarde laski kręcą mnie. Szczególnie jeśli są gorące. Chcę ją poznać i natychmiast złamać jej serce czy tego chce, czy nie.Przysięgam, jutro zrobię wszystko, żeby zobaczyć się z tą dziewczyną. 
To będzie proste jak bułka z masłem. Użyję mojego zajebistego uroku i potem BAM! Następnego dnia wyląduje za mną w łóżku.
_____________________________________________________
No nie moge.
 Justin jest takich skurwielem.
 Ciekawe co  ma zamiar zrobić.
Jak myślicie?
Kilka spraw:
1. Kolejny rozdział pojawi się jutro.:)
2. Proszę, komentujcie jeśli czytacie to tłumaczenie. Chce widzieć, że czytacie.
3.Tutaj możecie zadawać mi pytanka.-----> http://ask.fm/heeheehehe.


CZYTASZ----> KOMENTUJESZ




1 komentarz: