ALEXA
Usiadłam na krześle biurowym gdy połowa mojego umysłu skupiona była na pracy. Przeskanowałam papiery i zweryfikowałam projekt tak szybko jak tylko mogłam. Chciałam już to skończyć, by zjeść lunch, uczestniczyć w spotkaniach i pójść do domu, ale połowa mojego mózgu nie pracowała prawidłowo i szczerze, to już przyprawiało mnie o zawroty głowy.
Prawdopodobnie powinnam przestać myśleć o naszym 'prawie seksie'. Muszę przyznać, że chciałam więcej, ale nie było mowy, bym zrobiła to, czego on chciał. Faktycznie, nie dał mi tego czego chciałam na pierwszym miejscu. Miał nie otrzymać wynagrodzenia.
Nie rozumiałam, dlaczego musiał to zrobić. Rozumiem, nie miał dziewczyny? Wierze, że to była Selena Gomez. Musiałam ją raz spotkać. Była śliczna, elegancka, miła, ale...- sekunda. Dlaczego ja ją opisuję? Nie ważne, mniejsza o to. Wiem, że myślał, że byłam zazdrosna.
Proszę, Alexa Hudson nigdy nie jest zazdrosna.
Zadzwonił telefon, powodując, że lekko podskoczyłam. Położyłam rękę na czole i westchnęłam. Słuchałam dźwięku telefonu wahając się, czy powinnam go odebrać, czy nie. Jęknęłam i odebrałam.
-Panno Hudson, ktoś chce z panią rozmawiać.- usłyszałam głos Charlene.
- Kto?- zapytałam zastanawiając się kto to może być. Nie spodziewałam się nikogo. No, może oprócz Justina, bo powiedziałam mu, że może wchodzić bez pytania.
- Powiedział, że nazywa się Ryan Butler.- odpowiedziała.
Moje usta lekko się rozchyliły i przetarłam czoło.
-Dobrze.- powiedziałam- Wpuść go.
- Oczywiście.- powiedziała zanim się rozłączyła.
Drzwi się otworzyły i zobaczyłam Ryana stojącego w drzwiach z uśmiechem na twarzy. Miałam ochotę wstać, rzucić się na niego, przytulić i powiedzieć, że strasznie tęskniłam. Nie zasłużył, by go tak traktować, tak traktowałam Justina. Był prawdziwym przyjacielem w przeciwieństwie to Justina. Justin to dupek.
Wtedy uświadomiłam sobie, że jestem Alexa Huston, nie Alex Hudson. Ona umarła. I nic nie mogłam na to poradzić.
Po tym jak zamknął za sobą drzwi, szybko wstałam i zaatakowałam go przytulasem. Na początku się lekko cofnął, lecz po chwili odwzajemnił uścisk. Płakałam na jego ramieniu a on pocierał moje plecy uspokajając mnie. To było właśnie to czego chciałam z Justinem i ze mną kiedy wszedł do mojego biura, ale nie zasłużył sobie na to.
- Tęskniłam za tobą, Ryan.- wyszeptałam, dalej szlochając wtulona w niego i nie chciałam go puszczać.
Uspokoił mnie i pogładził po plecach.
- Ja też tęskniłem, Alex.
Powoli się odsunęłam i przygryzłam wargę. Potrząsnęłam głową i lekko się uśmiechnęłam.
- Alexa.
- Jasne, Alexa.- skinął i też się uśmiechnął.
Skończyliśmy rozmawiać na kanapie o rzeczach, o które pytał mnie Ryan. Naprawdę cholernie za nim tęskniłam. Chciałam, by znów był moim najlepszym przyjacielem i żebyśmy robili rzeczy, którymi zajmowaliśmy się kiedyś. Nigdy nie pomyślałam o takich rzeczach jak zakochanie się w nim. To znaczy, on jest naprawdę przystojny. Laski w szkole na niego leciały, ale ja? Na prawdę, byłam jedynie jego przyjaciółką i on lubił mojego brata w ten sam sposób co mnie. Nigdy nie myślałam, że zakocham się w jednym z moich przyjaciół. Justin. Nie wiedziałam, że przyjechał. Byłam jak chłopak, gdy mieszkaliśmy w Kanadzie. Nie zgrywałam dziewczyny z marzeń mojej mamy.
Ale teraz, byłam kobietą. Tyle, że nigdy więcej nie będę Alex.
- Alexa, co się z tobą stało?- spytał Ryan wyglądając na zmartwionego- To znaczy, spójrz na siebie.-kontynuował mierząc mnie od góry do dołu- Wyglądasz zupełnie inaczej.
Skinęłam.
- To dlatego, że teraz jestem Alexa.- odpowiedziałam- Więc, co cie tu zatrzymało?
Westchnął.
- Justin...- potrząsnął głową- Wszystko mi powiedział. Jaka teraz jesteś dojrzała i wyglądasz naprawdę profesjonalnie. Powiedział mi też co stało się ubiegłej nocy.
- Proszę, nie mów mu tego, że płakałam na twoim ramieniu.- zachichotałam.
- Dlaczego?- zapytał.
- Spójrz, nie zasłużyłeś na to, bym cie traktowała w taki sposób, w jaki traktuje teraz Justina. Traktuje go jak śmiecia.-powiedziałam- Robię dokładnie odwrotnie niż wcześniejsza ja, Ryan. Chcę zemsty. Uwiodę go, będę z nim flirtować i robić wszystko, czego nie zrobiłaby Alex. Ona odeszła, umarła i chce rewanżu. Teraz, mam zamiar zrobić to dla niej.
___________________________________________
Hejka.
Zgodnie z rozpiską dziś nowy rozdział.
Robi się coraz ciekawiej. :)
Następny rozdział jutro.
A no i jeszcze jedno.
Zastanawiam się nad zaprzestaniem tłumaczenia 'Hurt'.
To do jutra.:)
- Tęskniłam za tobą, Ryan.- wyszeptałam, dalej szlochając wtulona w niego i nie chciałam go puszczać.
Uspokoił mnie i pogładził po plecach.
- Ja też tęskniłem, Alex.
Powoli się odsunęłam i przygryzłam wargę. Potrząsnęłam głową i lekko się uśmiechnęłam.
- Alexa.
- Jasne, Alexa.- skinął i też się uśmiechnął.
Skończyliśmy rozmawiać na kanapie o rzeczach, o które pytał mnie Ryan. Naprawdę cholernie za nim tęskniłam. Chciałam, by znów był moim najlepszym przyjacielem i żebyśmy robili rzeczy, którymi zajmowaliśmy się kiedyś. Nigdy nie pomyślałam o takich rzeczach jak zakochanie się w nim. To znaczy, on jest naprawdę przystojny. Laski w szkole na niego leciały, ale ja? Na prawdę, byłam jedynie jego przyjaciółką i on lubił mojego brata w ten sam sposób co mnie. Nigdy nie myślałam, że zakocham się w jednym z moich przyjaciół. Justin. Nie wiedziałam, że przyjechał. Byłam jak chłopak, gdy mieszkaliśmy w Kanadzie. Nie zgrywałam dziewczyny z marzeń mojej mamy.
Ale teraz, byłam kobietą. Tyle, że nigdy więcej nie będę Alex.
- Alexa, co się z tobą stało?- spytał Ryan wyglądając na zmartwionego- To znaczy, spójrz na siebie.-kontynuował mierząc mnie od góry do dołu- Wyglądasz zupełnie inaczej.
Skinęłam.
- To dlatego, że teraz jestem Alexa.- odpowiedziałam- Więc, co cie tu zatrzymało?
Westchnął.
- Justin...- potrząsnął głową- Wszystko mi powiedział. Jaka teraz jesteś dojrzała i wyglądasz naprawdę profesjonalnie. Powiedział mi też co stało się ubiegłej nocy.
- Proszę, nie mów mu tego, że płakałam na twoim ramieniu.- zachichotałam.
- Dlaczego?- zapytał.
- Spójrz, nie zasłużyłeś na to, bym cie traktowała w taki sposób, w jaki traktuje teraz Justina. Traktuje go jak śmiecia.-powiedziałam- Robię dokładnie odwrotnie niż wcześniejsza ja, Ryan. Chcę zemsty. Uwiodę go, będę z nim flirtować i robić wszystko, czego nie zrobiłaby Alex. Ona odeszła, umarła i chce rewanżu. Teraz, mam zamiar zrobić to dla niej.
___________________________________________
Hejka.
Zgodnie z rozpiską dziś nowy rozdział.
Robi się coraz ciekawiej. :)
Następny rozdział jutro.
A no i jeszcze jedno.
Zastanawiam się nad zaprzestaniem tłumaczenia 'Hurt'.
To do jutra.:)