niedziela, 1 grudnia 2013

Five

JUSTIN

- Nie wiem co robić.- powiedziałem nerwowo. Patrzyłem w lustro i uniosłem brwi. 
Jakim cudem do cholery ona jest Alexą.? Jak ona zmieniła swój wygląd? Nie wygląda tak, jak wtedy, gdy byliśmy w Ontario. Była trochę otyła, miała rude włosy i była najzabawniejszą dziewczyną w szkole. Najgorsze było kurwa to, że była niesamowitą przyjaciółką. Gdzie ona teraz jest? Pracuje w tym budynku jako redaktor naczelny magazynu Billboard. Ale nie tylko. Wyglądała zupełnie inaczej. Jej włosy były brązowe. Miała to krągłe ciało, którego pragnie każdy facet. Ona była... najpiękniejszą dziewczyną jaką kiedykolwiek widziałem w całym moim życiu.
Co miałem teraz zrobić? Stanąć przed nią jak gdyby nic się nie wydarzyło, jakbym nic nie powiedział zanim wyjechałem z Kanady? Na pewno chciała skopać mi tyłek i upokorzyć przed swoimi współpracownikami, a oni napisaliby jebaną historyjkę o tym i puścili to w mediach. Byłem sfrustrowany. Nie wiedziałem co zrobić.
- Pogadaj z nią.- powiedział Ryan oparty o ścianę w toalecie.
Rzuciłem na niego chyba-sobie-żartujesz-spojrzeniem.
- Ona mnie zabije, Ryan.- powiedziałem nerwowo przeczesując włosy palcami.
- Justin...- ciągnął- Bro, posłuchaj mnie. To jest Alex. Była naszą najlepszą przyjaciółką od podstawówki. Wszyscy wiemy, a mówiąc 'wszyscy' dokładnie mam to na myśli: ty, ja, Chaz, moja mama i wszyscy ze Stratford, wiemy, że to naprawdę świetna dziewczyna. Jestem pewny, że ona nie chce robić niczego, co nas zrani. Cóż, z wyjątkiem ciebie. Nie wiem. Sory stary, ale złamałeś jej serce. Nie mam pojęcia co ona zrobi. Ale proszę, przeproś, dobrze? Rozumiesz co powiedziałem, Justin?
Westchnąłem i zamknąłem oczy. Nie wiedziałem co będzie gdy przed nią stanę. Wszystko co powiedział Ryan było prawdą. Zraniłem ją. Teraz, jeśli z nią pogadam pomyśli, że robię to, bo jest piękną kobietą. Nie miałem na myśli wszystkiego co jej wtedy powiedziałem, a zwłaszcza : 'Wyjeżdżam z Ontario i zapomnę o tobie.' Nie, brakowało mi jej. Czułem, jakbym chciał ją przytulić czy coś.
- Justin.- powiedział Ryan wyrywając mnie z zamyślenia. Uniósł brwi czekają na moją odpowiedź.
- Jasne.- skinąłem.
- Super. Teraz ogarnij się i wyjdź my z tego kibla. Bądź gotowy na rozmowę z nią.- poklepał mnie po plecach.
 Nie byłem pewny czy mogę to zrobić, ale cokolwiek. Miejmy to już za sobą.

ALEXA

Zebrałam wszystkie papiery położyłam po jednej stronie. Wzięłam długopis i notatnik, gdy usłyszałam telefon. Zacisnęłam pięść i odebrałam.
- Charlene?- spytałam spisując plany na tydzień.
- Przepraszam, panno Hudson, ale pan Bieber domaga się rozmowy z panią.- mówiła nerwowo, jakbym miała ją zwolnić za nie słuchanie co do niej mówię.- Proszę mnie nie zwalniać.
- Nie zrobię tego.- powiedziałam słysząc jak odetchnęła z ulgą. Myślałam przez minutę zanim odpowiedziałam.
-Jest dobrze Charlene. Wpuść go.- powiedziałam. Myślałam o tym zanim zadzwoniła Charlene. Chodzi mi o to, że on mógł przeprosić czy coś, ale ja nigdy nie byłabym tą 'Alex', którą znał. Jestem Alexa, kobieta, która chce rewanżu.
- Dobrze, ma'am*.- powiedziała- On jest z kimś. Wpuszczę ich, dobrze?
- N-nie. Tylko Justina.- powiedziałam.
- Oczywiście, ma'am.- powiedziała i rozłączyła się.
Po chwili drzwi otworzyły się. Stał w nich Justin z jedną ręką w kieszeni a drugą na klamce. Wyglądał na trochę zdenerwowanego, ale widziałam, że próbował to ukryć. Lekko się uśmiechnęłam, a on bardzo powoli uniósł kąciki ust. Boże, czułam, jakbym chciała go zaatakować... wielkim uściskiem. 
- Wejdź.- powiedziałam.
Zamknął drzwi i usiadł na krześle na przeciwko mojego.
- Długo się nie widzieliśmy.- powiedział.
-Wiem.- powiedziałam bawiąc się długopisem.- Cóż za niespodzianka.
- Tak. To jest... wyglądasz inaczej.- ciągnął- Teraz nie masz rudych włosów.
- Miło jest być brunetką i seksi.- uśmiechnęłam się.

_____________________________________________________________

Hejka. Od tego rozdziału właściwie zaczyna się akcja. 
To słodkie, że Justin jednak o niej nie zapomniał, ale i tak uważam, że jest skurwielem.:)
Ogłoszenia duszpasterskie:
1. Kolejny rozdział pojawi się w sobotę (7.12.) zgodnie z rozkładem.
2. Widzę, że niektórzy wstąpili na mojego aska i pytają. Jeśli macie pytanka to odsyłam Was tu ----> ask.fm/heeheehehe.
3. Proszę, komentujcie. Dla Was to chwilka, a dla mnie satysfakcja, że tłumacze to dla kogoś a nie dla samej siebie.


CZYTASZ====> KOMENTUJESZ!


1 komentarz: